Migawki lata

wpis w: Ekstra, Makijaż | 0

5-jesiennych-47

Wiem, że minęło już masę czasu od mojego ostatniego wpisu. Czas leci nieubłaganie, a lato i początek jesieni wprost przeleciały mi przez palce.

Myślałam o Was wszystkich, o wszystkich moich czytelnikach, próbowałam napisać dla was artykuł, ale ten potwór czas, nie pozwalał mi na pracę, więc w połowie moich wypocin dochodziłam do wniosku, że temat się zdezaktualizował.

Tym sposobem dobrnęłam do końca lata. Ciągle o Was myśląc i nie mogąc sklecić tekstu.

Ale długie jesienne oraz zimowe wieczory sprzyjają kocykowaniu, więc czemu nie kocykować przed komputerem?

Tak, wracam do Was i postaram się dostarczyć Wam ciekawych treści przynajmniej raz w miesiącu. Jak się uda, to może nawet 2 🙂

Mam nadzieję, że będziecie do mnie zaglądać, a na przywitanie przygotowałam dla Was przegląd tego, co robiłam przez całe lato..

Makijaże

Jak już wspomniałam latem pracuję najbardziej intensywnie. To właśnie o tej porze roku wykonuję najwięcej makijaży. W tym roku było ich dokładnie tyle, ile na poniższym wykresie.

new-piktochart_24631087_b1361773a40b8fa7c8b6995b0d727126b8283f0c

Ubolewam jednak nad tym, że większość moich klientek, nie wyraziła zgody na zdjęcia i ich publikację. Tym bardziej, że w tej większości były niemal wszystkie dojrzałe panie, które trafiły pod moje pędzelki.

Mając nadzieję, że w przyszłym roku, panie będą bardziej odważne, pokazuje Wam tegoroczne migawki.

img_6044

img_3144

img_4598

img_5621

img_6040a

Zakupy

Lato nie obfitowało w duże zakupy kosmetyczne, ale znalazło się kilka perełek, które koniecznie muszę wam pokazać. Pierwszą z nich jest..

Nowa, duża kosmetyczka

Jest to mój absolutny hit zakupowy lata. Od dłuższego czasu nosiłam się ze zmianą mojego aluminiowego kuferka na coś innego. Większość oglądanych w sklepach alternatyw zupełnie mi jednak nie odpowiadała. Za duża, za ciężka, zbyt droga…

Aż tu pewnego razu, bummm, znalazłam to czego szukałam.

kufer wizażystki vs kosmetyczka

Kosmetyczkę kupiłam w TK Maxx za niecałe 80zł. Jest lekka, całkiem duża i pojemna. Przepakowałam do niej niemal całą zawartość dużego kufra, który zwykle jeździł ze mną do klientek. Tym sposobem mam teraz mniejszy i lżejszy pakunek i nie muszę się obawiać o swój kręgosłup podczas wchodzenia na 4 piętro.

Przygotowuję dla Was osobny artykuł, jak tego dokonałam i jakim cudem mieszczę wszystko, co niezbędne do profesjonalnego wizażu na takiej niewielkiej powierzchni. Mam nadzieję, że będzie dla Was wartościowy, bo ja jestem mega zadowolona z efektu.

Kolejną rzeczą z której jestem bardzo zadowolona i którą kupiłam latem, to..

Osłonki do pędzli

Moje pędzle przez lata mieszkały sobie w pasie do pędzli, każdy w innej przegródce, i nigdy nie czułam potrzeby dodatkowego chronienia włosia. Co więcej, wkurzały mnie te wszystkie zdjęcia, filmy, posty, w których inni pokazywali swoje osłonki. Aż wreszcie wpadłam na nie w jakiejś drogerii. Promocyjna cena na czerwonym tle krzyczała „WEŹ MNIE”, a opakowanie w postaci woreczka strunowego dopełniło dzieła. Wzięłam. I nie żałuję, osłonki fajnie zbierają włosie, a pędzle wyglądają w nich na bardziej czyste ;). Dodatkowo znalazłam dla nich jeszcze jedno zastosowanie.

kufer wizażysty - osłonki do pędzli

Trzymają w kupie te kilka patyczków, które mam zawsze w kosmetyczce. A wydatek jaki musiałam ponieść to tylko 5 zł/10szt. Warto!

Wakacje

Nie wyobrażam sobie lata bez wakacji.

Mimo, że jest to dosyć gorący okres w pracy, postanowiłam jak co roku wygospodarować kilka dni na odpoczynek.

Tym razem zdecydowałam się spędzić wakacje z rodziną w chłodnej Danii. Cóż, od dawna fascynowała mnie Skandynawia, a popularność słowa HYGE dopełniła dzieła. Zjechaliśmy więc Danię wzdłuż i wszerz. Łapcie też fotki z wyjazdu. Surowy klimat naprawdę robi wrażenie.

 

dsc_0154

dsc_0126

dsc_0102

dsc_0081-2

dsc_0029

Słodkości

To lato zainspirowało mnie również kulinarnie.

Nigdy nie byłam mistrzem kuchni, a z ciast wychodził mi jedynie sernik na zimno (nie licząc zakalca). Ale ileż można jeść sernik na zimno. Zwłaszcza, że tak kuszą te soczyste owoce.

Nie jestem fanką sklepowych ciast i innych słodyczy w których roi się od syropu fruktozowo-glukozowego i polepszaczy, dlatego postanowiłam wreszcie poeksperymentować słodko w kuchni. I takie oto mam tego wyniki.

 

capture-20171017-215427-horz

capture-20171017-215326-horz

capture-20171017-215206

Zamierzam dalej rozwijać tą swoją nową, słodką pasję. Efekty moich eksperymentów możecie podziwiać na bieżąco na instagramie. Jeśli jeszcze nie znacie, to szukajcie mnie pod @muamakeupstyle

Mam nadzieję, że tym postem, choć w części uda mi się nadrobić stracony z Wami czas, a oglądanie tych migawek sprawiło Wam nieco radości.

Niebawem pojawią się tu nowe, ciekawe, wartościowe artykuły. Nie zapomnijcie więc zaglądać.

Jeśli chcecie być na bieżąco, koniecznie śledźcie mój facebook i instagram. Tu zawsze zapowiedź nowego posta.

Zachęcam również do zapisania się do newslettera. Nowe treści pojawią się wtedy bezpośrednio na Twoim e-mailu.