Kufer wizażysty cz.1 – akcesoria

wpis w: BLOG, Makijaż, Wiedza | 29

5-jesiennych-38

Pokazywałam Wam już, jakie akcesoria warto mieć i używać do makijażu dziennego. Jeśli nie pamiętacie, albo chcielibyście odświeżyć sobie pamięć, możecie zrobić to tutaj – Akcesoria, które ułatwiają mi makijaż dzienny.

Wiele kobiet odczuwa problem z wyborem spośród niezliczonej liczby kosmetycznych akcesoriów, tego co faktycznie przyda im się na co dzień. Właśnie dla nich przygotowałam wspomniany wcześniej artykuł.

Ale co, jeśli chcecie się zająć makijażem na poważnie. Chcecie malować innych, albo lubicie czasem puścić wodze fantazji i stworzyć na swojej twarzy coś więcej niż zwykłego dzienniaczka. Czy akcesoria, o których opowiedziałam Wam w tym artykule wystarczą?

Niestety nie. W takim przypadku potrzebujecie więcej. Dużo więcej.

Więcej akcesoriów, więcej cieni, podkładów i innych kosmetyków. Co konkretnie?

Zapraszam Was na pierwszą część przeglądu mojego kuferka. Mam w nim wszystko, czego potrzeba aby zrealizować niemal każdy pomysł. A ponieważ cenię sobie minimalizm, nie mam w nim też nic zbędnego.

dsc_0069

Przegląd podzieliłam na trzy części, aby łatwiej się wam czytało. Pierwsza część będzie dotyczyła akcesoriów do makijażu. Opowiem Wam o tym jakie pędzle są niezbędne aby dobrze wykonać profesjonalny makijaż, jakie się przydają i co jeszcze warto mieć, aby ułatwić sobie pracę.

Druga część dotyczyć będzie korekty twarzy. Pokażę Wam czego używam, aby przygotować twarz do makijażu, ile fluidów powinna posiadać profesjonalna makijażystka oraz co służy mi do konturowania twarzy i zakrywania niedoskonałości.

Trzecia część natomiast dotyczyć będzie makijażu oka i ust. Pokażę Wam jakich cieni i pomadek używam. Zdradzę, które kolory cieni są absolutnym must have, a które z powodzeniem możecie sobie darować.

Podoba Wam się taki plan? Mam nadzieję, że tak, ponieważ dziś pora na część pierwszą, czyli…

AKCESORIA DO MAKIJAŻU

Pędzle do makijażu

Pędzle do makijażu, to oczywiście podstawa pracy makijażysty. Ważne, aby były dobrej jakości, w przeciwnym razie, cały wysiłek i umiejętności włożone w makijaż nie przyniosą oczekiwanych rezultatów.

Nie ważne jest więc ile pędzli posiada wizażysta, ale jakie to są pędzle.

Przestrzegam w tym momencie wszystkich, którzy szukają pędzli tanich, albo w dobrym stosunku jakości do ceny. Nie opłaca się inwestować w takie rzeczy. Prędzej, czy później przestaną spełniać wasze oczekiwania i zrozumiecie, że tylko dobre jakościowo pędzle podniosą jakość Waszej pracy.

Wiem to wszystko, niestety z własnego doświadczenia. Wypróbowałam masę tańszych pędzli, zarówno nieznanych jak i tych chwalonych powszechnie w internecie. Udawałam nawet przez chwile, że są fajne, ale nie były. Gdyby wtedy mi ktoś powiedział, że nie warto… nie wydałabym podwójnie.

Mój zestaw pędzli jest minimalistyczny i składa się z 15 sztuk. Póki liczba moich klientek pozwala mi na czyszczenie pędzli i dezynfekcję w przerwie między nimi, ta liczba jest wystarczająca. Większa ilość pędzli w zasadzie potrzebna jest jedynie na zmianę, żeby nie tracić czasu na czyszczenie.

W skład mojego zestawu wchodzi:

Pędzel do podkładu

dsc_0026

Dobrze rozprowadzony podkład, nałożony w odpowiedniej ilości na odpowiednie partie skóry, sprawia, że makijaż jest zarówno lekki jak i kryjący i odpowiednio długo utrzymuje się na twarzy. Aby uzyskać taki efekt, najlepiej podkład rozprowadzić pędzlem. Wierzcie mi próbowałam wielu sposobów rozprowadzenia podkładu. Od trójkątnych gąbeczek, płaskich pędzli typu flat, beauty blendera. Żadne z powyższych nie dało mi takiej precyzji i jakości pracy jak pędzel Z Folaroni.

Nie dość, że włos jest dobrze wyprofilowany, to jest również doskonałej jakości. Nie sypie się, nie odkształca. Używam go już od 3 lat i nadal wygląda jak nowy.

Pędzle do korektora

dsc_0031

Ja posiadam 3 pędzle do korektora, różnej grubości i szerokości. Używam ich naprzemiennie w zależności od precyzji jakiej w danym momencie pracy potrzebuję. Jeżeli jednak miałabym wybrać jeden pędzel do korektora, z pewnością byłby to pędzel Leonhardy 900. Dobrze wyprofilowany włos pozwala na nakładanie korektora z niesamowitą precyzją. Żeby zakryć nim większe obszary, trzeba się trochę namachać, ale też można.

Pędzel do różu

W swoim kuferku posiadam nie zbyt duży, skośno ścięty pędzel do różu z Folaroni. Jest to chyba jedyny wartościowy pędzel jaki kupiłam na samym początku mojej przygody z makijażem profesjonalnym, około 10 lat temu. Jako jedyny z początków działalności przetrwał u mnie po dziś dzień.

Pędzle do brwi

dsc_0037

W makijażu profesjonalnym używam trzech pędzli do podkreślania brwi. Jeden nieco szerszy, służy mi do wypełniania, mniejszy i węższy do precyzyjnych poprawek. Szczoteczka natomiast świetnie układa brwi w wymagany sposób.

Zwróćcie uwagę, że jedynie mniejszy pędzelek jest skośno ścięty. Dzięki niemu mogę domalować maleńkie brakujące włoski.

Większy pędzelek jest wprawdzie płaski, ale nie skośno ścięty. Do wypełniania brwi wcale taki być nie musi. Ważne, żeby był w miarę płaski i wielkości nie przekraczającej przeciętnej szerokości brwi.

Pędzle do powiek

dsc_0044

Do malowania powiek wykorzystuję zdecydowanie największą ilość pędzli. Absolutne minimum, bez którego nie potrafiłabym wyczarować przyzwoitego makijażu to:

  • duży, szeroki pędzel Folaroni, do nakładania cienia na całą powiekę oraz do blendowania dużych powierzchni.
  • płaski, duży pędzel Folaroni, do precyzyjnego nakładania cienia na większe powierzchnie powieki
  • mały płaski pędzel Leonhardy 21444, do precyzyjnego nakładania cienia na mniejsze powierzchnie powieki
  • okrągły pędzel Leonhardy 21440, do blendowania małych powierzchni
  • cienki, długi pędzel do linera

Oprócz tych pięciu, w makijażu oka pomagają mi

  • mały okrągły pędzel Folaroni, do blendowania naprawdę niewielkich powierzchni
  • płaski pędzel Folaroni, którego używam również do brwi. Służy mi czasem do nakładania cienia na bardzo małe powierzchnie oka (akcent kolorystyczny)
  • skośny pędzel do brwi Folaroni, dla uzyskania grubszego efektu linera.

Grzebyk do rzęs

Mimo, że wraca moda na sklejone rzęsy, ja i większość moich klientek woli je jednak mieć elegancko rozdzielone. Do tego celu służy mi grzebyk z metalowymi ząbkami Leonhardy 20758.

Pędzle to największa grupa akcesoriów do makijażu w moim kuferku. Nie znaczy to, że są jedyne i wystarczające. Oprócz nich w moim kufrze można jeszcze znaleźć:

Sztuczne rzęsy

dsc_0052

Zazwyczaj doklejam klientkom rzęsy w kępkach. Są lekkie, łatwe w aplikacji i dają naturalny efekt.

Zdarza się jednak, że rzęsy w pasku bardziej pasują klientce, dlatego zawsze staram się mieć przynajmniej jedne w naturalnym kształcie.

Rzęsy fantazyjne przydają się do sesji zdjęciowych i makijaży karnawałowych.

Nożyczki, pęseta, zalotka

To moje akcesoria do zadań specjalnych. Dzięki nim rzęsy moich klientek są długie, wywinięte, a brwi zawsze dobrze wyregulowane.

Puszek do pudru

Nie służy mi on bynajmniej do nakładania pudru, ale do ochrony twarzy przed zanieczyszczeniami z obsypującego się cienia, bądź z nieopatrznie pobrudzonej cieniem mojej ręki.

Płatki kosmetyczne i patyczki do uszu

Płatki są rewelacyjne do nakładania pudru. Dzięki nim puder lepiej fixuje się z twarzą i nigdy nie jest go zbyt dużo. Patyczki do uszu przydają się natomiast do precyzyjnych poprawek.

Fixer do makijażu i woda termalna

dsc_0055

Woda sprawdza się rewelacyjnie na początku makijażu a fixer na końcu. Oba produkty poprawiają długość życia makijażu.

Temperówka, płyn do dezynfekcji, pas do pędzli

To akcesoria, dzięki którym nic mnie nie zaskoczy i zawsze jestem przygotowana do kolejnego makijażu.

I to już wszystkie akcesoria do makijażu, jakie moglibyście znaleźć w moim kuferku. Jeśli macie jakieś pytania odnośnie konkretnych produktów, piszcie śmiało, na pewno odpowiem.

Mam nadzieję, że przegląd kufra zainspiruje Was do stworzenia własnej kolekcji akcesoriów. Kolekcji, która nie będzie ani za duża, ani za mała. Kolekcji, która pozwoli Wam na stworzenie pięknych makijaży na swojej twarzy, lub na twarzach innych kobiet. Jeżeli tak się stało, napiszcie mi o tym koniecznie.

Jeżeli natomiast znacie kogoś, kogo powyższy artykuł mógłby również zainspirować, wyślij mu informację, podziel się  na facebooku lub w innym ulubionym serwisie. Poniższe ikonki na pewno Ci to ułatwią.

 

 

 

 

 

  • Nieźle zapasy :p Na pewno swoje ważą 😛

  • wow! bardzo profesjonalnie. Ja czekam na wpis o podkładzie, z tym zawsze mam największy problem;)

    • Jeśli chodzi o podkład to tylko Make up Atelier Paris 🙂

      • będzie to mój prezent pod choinkę:) podkładów w swoim życiu różnych probowałam i zawsze coś nie tak, czas na ten:D

        • świetny wybór. Napisz jak Ci się spodobał. Ja jestem oczarowana nim. 🙂

  • bardzo fajny arsenał:) i potrzebny a to najważniejsze

  • Fantastyczny wpis. Coś idealnego dla mnie. Wciąż się uczę i dopiero zaczynam moją przygodę z profesjonalnym makijażem.
    Oczywiście będę obserwować, widzę że dowiem się tutaj wiele ciekawych dla mnie rzeczy. 🙂

  • bardzo fajny i rzeczowy wpis, na pewno wielu początkującym wizażystkom się przyda… a ja ostatnio nawiązałam współpracę z firmą, której produkty zawierają tylko czyste składniki pochodzenia roślinnego oparte na tak zwanej zielonej chemii. Produkty Arbonne nie zawierają żadnych składników pochodzenia zwierzęcego lub ubocznych produktów zwierzęcych, sztucznych aromatów, oleju mineralnego, wazeliny, parabenów, ftalanów, SLS-ów, SLES-ów, barwników syntetycznych i wielu innych. Mają szczególnie świetną (przetestowaną już przeze mnie na wielu klientkach) bazę pod makijaż. Jeśli chciałabyś ja przetestować, chętnie służę prókami.

  • Dzięki za te cenne rady. Właśnie zaczynam przygodę z wizażem. Czekam na kolejne przeglądy kuferka. Jeśli mogę zgłosić pomysł na wpis, to bardzo interesuje mnie dezynfekcja pędzli oraz kosmetyków. Czy możesz polecić jakiś płyn? Jak radzić sobie z higienicznym użyciem szminek, pudrów, czy cieni do powiek? Dzięki jeszcze raz za cenne wskazówki. Zapisuję sobie twojego bloga w zakładkach 🙂

    • Dziękuję. Oczywiście pomysł na wpis przyjęty. Na pewno coś napiszę na ten temat. Pozdrawiam serdecznie.

  • Sporo tego, w sumie nie myślałam, że woda termalna jest tak przydatna w tym zawodzie 🙂

  • Nigdy się nie zastanawiałam się jak bogatą kosmetyczkę ma się w tym zawodzie 😉

    • Kosmetyczka, to bardzo delikatne określenie, biorąc pod uwagę jej wielkość 😀

      • fakt 😀 to już jest torba pełna różnych dobroci 😀

  • Z tymi akcesoriami i produktami jest tak, jak u dobrego fryzjera. Dobre nożyczki, grzebienie i inne to podstawa. Tak jak i materiały, które używa się na włosy 🙂 jednak podziwiam makijażyski, ja potrafię kogoś pomalować, ale … no właśnie tak tylko podstawowo, a to co one wyprawiają to cuda 🙂

    • Skoro już kogoś potrafisz pomalować to teraz tylko wystarczy szlifować technikę 🙂 Pozdrawiam.

  • Maria Nowińska

    Bardzo pomocny wpis 🙂

  • Bardzo przydatny wpis, widzę że ładną masz już kolekcję 🙂 Ja dopiero zaczynam swoją przygodę jako wizażystka i póki co skompletowałam kilka pędzli Hakuro i jestem zachwycona. Kusi mnie jeszcze Zoeva, ale słyszałam o tej marce różne opinie i na razie wstrzymuję się z kupnem.

    • Ja osobiście za Hakuro nie przepadam. Być może poprawili jakość, ale kiedyś sypał się z nich włos.

  • Wprawdzie z profesjonalną sztuką wizażu mam tylko tyle wspólnego, że lubię oglądać efekty, ale ten wpis był dla mnie bardzo ciekawy. Marzy mi się porządna kolekcja pędzli na mój własny, domowy użytek. Skoro dobrej jakości pędzel może służyć kilka lat, ( a nawet 10!) to jak widać warto zainwestować w niego więcej. Czekam, na dalsze wpisy z tej serii 🙂