Czy warto kupić kalendarz adwentowy Sephora

wpis w: BLOG, Makijaż, Recenzje | 0

5-jesiennych-48

Nareszcie mamy grudzień.

Czas oczekiwania na Święta, zdobienia mieszkań i oczywiście prezentów. Czas adwentu i adwentowych kalendarzy.

Bardzo lubię ten okres i bardzo lubię adwentowe kalendarze. Te małe prezenciki, które dostajesz każdego dnia, jakby wszystko dookoła mówiło, że grudzień to czas niezwykły, magiczny i ważny. Radość każdego poranka i oczekiwanie na następny, bo wszystko jest możliwe.

Jak dużo ludzi, tak wiele kalendarzy. Są czekoladki, są zabawki i są kosmetyki.

Ja w tym roku postawiłam na kalendarz z Sehory.

Kalendarz adwentowy Sephora

Kalendarz kupiłam rozmyślnie, dla siebie, mimo wielu negatywnych opinii w internecie i przyznam, że choć skrywa on wiele drobiazgów, to jestem z niego zadowolona.

img_7206

Przede wszystkim zauroczyła mnie jego szata graficzna. No bo jak można przejść obojętnie obok tak sympatycznego liska? No i ten rozkładany domek z okienkami. A w każdym okienku niespodzianka. Cudo.

Nie otworzyłam całego kalendarza, ale oczywiście wiem czego się po nim spodziewać. Producent nie ukrywa jego zawartości.

W kalendarzu znajdziemy produkty pełnowartościowe, w wersji travel oraz urocze świąteczne gadżety. Większość z tych rzeczy można zakupić osobno w sklepach Sephora. Łatwo więc przeliczyć, czy kalendarz wart jest wydanych na niego 130zł.

Najciekawsze produkty, które chętnie kupiłabym osobno

Podejrzewam, że nie każdy produkt zamknięty w uroczym okienku będzie spełniał moje oczekiwania, ale jest co najmniej kilka, które kupiłaby i przetestowała.

Róż do policzków Sephora

Jednym z takich produktów jest róż do policzków Sephora. Jest to produkt pełnowartościowy i już wiem, że jestem z niego bardzo zadowolona. Przede wszystkim róż, który dostajemy w kalendarzu, ma naprawdę ładny kolor. Nie jest chłodny, ale też nie pomarańczowy. Do tego daje piękne, satynowe wykończenie. Ładnie wygląda na twarzy i dość łatwo się go aplikuje. Jego aktualna cena w sklepie internetowym to 39zł.

Kredka do oczu i konturówka Sephora

Kolejne produkty z których jestem zadowolona, i które już wpadły w moje ręce, to czarna kredka do oczu i czerwona konturówka.

Czernej kredki do oczu używam zawsze. To bardzo pomocny produkt, aby nadać oczom pożądany kształt. Kredka z Sephora jest dość miękka, aby ją rozetrzeć i dość twarda, aby nie spłynąć z oka. Podobnie jak konturówka, która również ma odpowiednią twardość. Dlatego oba produkty z przyjemnością wykorzystam w makijażu. Aktualna cena za każdą kredkę to 19,90.

Na następne produkty, który wydają mi się bardzo ciekawe, jeszcze czekam.

Utrwalacz do brwi

Każdego dnia liczę na wydobycie z kalendarza utrwalacza do brwi, czyli wosku w postaci kredki. O zakupie tej kredki myślałam już jakiś czas temu, dlatego bardzo ucieszyłam się, że jest w kalendarzu. Jestem jej ogromnie ciekawa.

Mój brow bar w Bydgoszczy działa zaledwie od paru miesięcy i dopiero zjednuje sobie klientki. Bardzo się zatem cieszę, że będę miała okazję zaproponować im nowy, mam nadzieję świetny sposób na niesforne brwi. Aktualna cena kredki w sklepie internetowym Sephora to 35zł.

Cień do powiek Sephora

Ciekawi mnie też bardzo zapowiadany cień do powiek. Miałam okazję pracować na kilku cieniach z Sephory i przyznam, że to naprawdę przyzwoity produkt. Liczę, że kolor, który znajdę w kalendarzu przyda mi się w mojej kolekcji. Aktualna cena cienia to 39,90zł.

Płynna pomadka

Ostatni produkt, którego wyczekuję, to płynna pomadka w kolorze czerwieni. Myślę, że fajnie będzie się komponować z wydobytą wcześniej konturówką. Jestem bardzo ciekawa jej trwałości. Cena w sklepie to 45zł

Jak można łatwo wyliczyć, wartość tych kilku opisanych produktów, przekracza cenę kalendarza. Dlatego, uważam, że mimo wielu drobiazgów, które można znaleźć w okienkach, kalendarz adwentowy Sephory wart jest zakupu. Tym bardziej, że pozostałe produkty też mogą cieszyć, zwłaszcza młode osoby.

img_e7210

Co jeszcze znajduje się w pudełku?

Jeśli zastanawiacie się teraz nad zakupem pudełka, to jeszcze możecie to zrobić. Do 18.12 obowiązuje promocyjna cena.

A oto co jeszcze skrywa urocze pudełko z liskiem:

1 maseczka nawilżająca na noc 8ml. W sam raz na raz

3 żele pod prysznic 7,9ml. Dla niewielkich na 3 razy wystarczy.

1 kostka do kąpieli.

1 eyeliner 2ml z miejscem na palec. Zastanawiam się, czy tego da się wygodnie używać 🙂

1 lakier do paznokci.

4 saszetki zmywacza do paznokci. Fajna sprawa na wyjazdach.

2 saszetki chusteczek do demakijażu

1 gumka typu twist band

5 bambusowych patyczków do paznokci

1 małe lusterko. Przyznam, że urocze, ale rozmiar mikroskopijny.

1 wstążka z nadrukiem

karteczki post-it w kształcie liska

naklejki

przypinka w kształcie liska

1 pilnik do paznokci

img_7209

Podsumowując, cieszę się z zakupu kalendarza, gdyż będę miała okazję przetestować kilka nowych produktów i otrzymuje kilka, na które i tak bym się skusiła. Małe drobiazgi, których prawdopodobnie bym nie kupiła, w tym kalendarzu również cieszą.

Ja osobiście ich raczej nie użyje, ale moja córka jest nimi oczarowana.

img_7158

Zakup takiego kalendarza to bardzo fajny pomysł dla nastolatki i młodej dziewczyny. Do wykorzystania niemal w 100%. Na pewno będziecie zadowolone.

Dojrzalsze kobiety prawdopodobnie nie wykorzystają całej zawartości kalendarza, ale nadal opłaca się im go zakupić.