Czy warto, robiąc makijaż, użyć bazy do powiek?

Małgorzata Bardadyn make up artist poland
makijaż bydgoszcz

Baza na powieki to stosunkowo nowy wynalazek, chociaż zadomowił się na rynku kosmetycznym już na dobre.

W czasach kiedy kończyłam swoje pierwsze kursy z zakresu makijażu, nikt nie słyszał o takim kosmetyku. Aby uzyskać ładny i trwały makijaż oka, trzeba było użyć dobrych cieni i kilku trików znanych tym wtajemniczonym. Najważniejsze zawsze było jednak porządne przypudrowanie powieki.

 

Kiedy pojawił się nowy kosmetyk o nazwie baza na powiekę, nie zapałałam więc od razu chęcią do jej posiadania. Uznałam go bowiem za zabieg marketingowy, nie warty zawracania sobie nim głowy.

 

Tym czasem pozytywne opinie o zastosowaniu bazy  zaczęły wyrastać w sieci jak grzyby po deszczu. Każda przeczytana przeze mnie recenzja, każda nowa opinia skłaniała mnie powoli do zmiany zdania. No a przynajmniej zachęcały do spróbowania tego specyfiku.

Nawet moje klientki posiadały w swoich kosmetyczkach bazę na powiekę. A ja nie. Dziwne, pomyślałam, przecież tyle zadowolonych kobiet nie może się mylić. Poszłam więc pewnego dnia do sklepu i zakupiłam to maleństwo. Dziś przyszła pora, abym go przetestowała.

 

CZY WARTO UŻYWAĆ W MAKIJAŻU BAZY NA POWIEKI?

IMG_0806

Do testów wybrałam bazę Artdeco. Baza zbiera bardzo pozytywne opinie zarówno w sieci jak i wśród moich klientek.

Według zapewnień producenta wzmacnia ona odcień cieni, przedłuża ich trwałość oraz ułatwia ich rozprowadzanie. Baza zamknięta jest w małym słoiczku 5ml i zapłaciłam za nią niemal 37zł.

Aby przekonać się jaki jest faktycznie efekt użycia bazy pomalowałam jedno oko na przypudrowanej powiece, tak jak to robiłam zazwyczaj. Drugie zaś oko pomalowałam identycznie na bazie Artdeco. Zrezygnowałam z wszelkich dodatkowych utrwalaczy.

Bazę testowałam z doskonałymi cieniami do powiek marki Make up Atelier Paris. Cienie są idealnie napigmentowane i całkowicie wodoodporne. Teoretycznie więc baza o opisanych właściwościach była mi niepotrzebna.

 

A JAK BYŁO W PRAKTYCE?

 

Zaraz po nałożeniu bazy na powiekę, zauważyłam jej rozjaśnienie i lekkie wygładzenie. Po nałożeniu jasnego cienia na obie powieki efekt był jednak bardzo zbliżony.

Baza nie ułatwia również rozprowadzania cieni. Nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że nieco utrudnia dokładne zblendowanie cieni. Cienie na powiece bez bazy łączą się nieco lepiej. Nie jest to jednak utrudnienie znaczne, przeszkadzające w użytkowaniu.

Wzmacniające kolor działanie bazy, przy użyciu wysoko napigmentowanych cieni nie jest mocno zauważalne. Owszem, kolor jest delikatnie mocniejszy, ale moje cienie same w sobie są widoczne na powiece. Wzmacniające kolor działanie bazy jest w tym momencie zbędne.

Na obu powiekach cień mi się nie zrolował i nie spłynął. Zarówno baza jak i puder dobrze chronią przed takimi niespodziankami.

 

Muszę jednak przyznać rację tym wszystkim Wam, które używałyście bazy na powieki. Muszę przyznać rację tym wszystkim zadowolonym z użycia jej podczas makijażu oka.

Baza bowiem genialnie przedłuża trwałość makijażu, a oko po jej użyciu wygląda na świeżo pomalowane nawet po całym dniu.

IMG_0805

Makijaż, który wykonuję zawsze odznaczał się trwałością. Cienie na powiekach trzymają się bez problemu przez całą noc. Jednak po kilku godzinach od wykonania makijażu przejścia między kolorami zacierają się. Kolory na powiece tracą kontrast, jasny cień staje się ciemniejszy, natomiast ciemny jaśniejszy. Efekt ten jest nieznaczny a użycie utrwalacza dodatkowo go minimalizowało.

O dziwo, na powiece, na której użyłam bazy efekt zacierania kolorów praktycznie nie wystąpił. Ze zdziwieniem zauważyłam pod koniec dnia, że kolory pozostały tak samo nasycone jak zaraz po nałożeniu cienia, a kontury nie rozmyły się. Przyznam się Wam, że ten efekt bardzo miło mnie zaskoczył.

Wydajność małego słoiczka bazy na powieki jest ogromna. Wszak powieka nie jest duża. Użycie bazy pod makijaż oka praktycznie nie zwiększa kosztów makijażu, a efekt jaki ostatecznie uzyskujemy jest naprawdę dobry. Zwłaszcza, gdy spojrzymy w lustro wieczorem. Dlatego baza wchodzi na stałe do zasobów mojego kuferka.

Baza na powieki, to nie tylko produkt na wielkie wyjścia i sposób na doskonały makijaż wieczorowy. Zauważyłam, że baza jeszcze lepiej sprawdza się w makijażu dziennym. Dlaczego?

Makijaż dzienny powinien być lekki, szybki i dobrze się trzymać. Ta baza zdecydowanie daje to wszystko:

Jest łatwa i szybka do nałożenia.

Rozświetla powiekę bez potrzeby nakładania dodatkowych cieni. Dzięki temu zyskujemy cenne minuty.

Zapobiega rolowaniu cieni równie dobrze jak puder. Osoby, które mają suchą skórę mogą wiec z powodzeniem zrezygnować z pudrowania twarzy i uzyskać lżejszy efekt makijażu.

Zapobiega blaknięciu cieni. Dzięki temu jesteśmy gotowe na spotkania o każdej porze dnia.

Zdecydowanie polecam Wam stosowanie bazy na powieki, zarówno na co dzień jak i na wielkie wyjścia. Nawet jeżeli dysponujecie kosmetykami wysokiej jakości.

IMG_0807

A jakie są wasze doświadczenia z tym kosmetykiem? Jakie są wasze ulubione marki? A może wolicie inne sposoby na uzyskanie ładnego, trwałego makijażu?

  • Przyznam, że jeszcze nie udało mi się trafić na bazę pod cienie, z której byłabym naprawdę zadowolona. Zazwyczaj przed nałożeniem cieni pudruję powieki, jednak po kilku godzinach cień i tak się roluje i zmywa. Być może warto wypróbować bazę Artdeco 🙂

    • Mi nigdy nie zrolował się cień na przypudrowanej powiece. Może te cienie jakieś nie bardzo, albo puder słaby?

      • Mam bardzo tłuste powieki, po kilku godzinach każdy cień mi się roluje. Chociaż fakt, używam zazwyczaj cieni z „średniej” półki. Być może taki z „wyższej” półki utrzymałby się dłużej.

  • Mało korzystam z cieni do powiek, ale taką bazę warto mieć pod ręką w razie jakby naszła mnie ochota na taki makijaż 🙂

  • Mam gdzieś jedną bazę (przyznam się, że nawet nie wiem jakiej firmy), jednak używam ją bardzo, bardzo rzadko. Może czas to zmienić? 🙂

  • Grażyna Mikusek annifer coachi

    Ja lubię wszystkie bazy i używam, moja ulubiona marka na cartrise (poprawnie?)

  • Używałam bazy do powiek jedynie na specjalne okazje, kiedy naprawdę chciałam przedłużyć trwałość makijażu. Teraz troszkę się rozleniwiłam i używam w tym calu zwykłej bazy pod makijaż, ale wydaje mi się, że nieźle się sprawdza. Dzięki za tego posta, może rozważę powrót do odpowiedniej bazy 🙂

    • A ja z kolei zaczęłam widzieć sens takiej bazy na co dzień. Wtedy, nie używam bazy na całą twarz 🙂 A swoją drogą sama się zdziwiłam, że baza na całą twarz jednak spisała się gorzej. Może powinnam zmienić bazę do twarzy 😀

  • Asia

    Ciekawe 🙂

  • MagdaBem

    Dzień Dobry Pani jakie zmiany:)
    magdabem.com

  • Ja zazwyczaj pod cienie używam korektora i pudru i taka kombinacja zawsze mi odpowiadała:) Do baz mam sceptyczny stosunek, w szkołach kosmetycznych wykładowcy mówią, że bazy nie są zbyt zdrowe dla cery – trzymają się na twarzy 2 tygodnie nawet po zmywaniu ich:( Nie wiem jak jest z tymi na oczy, bo teoretycznie powinny być to lżejsze kosmetyki, no ale baza to baza.. na większe wyjścia tylko używam 🙂

  • Patrycja Czubak

    Planowałam kupić tą bazę, ale ten słoiczek mnie zniechęcił, poluje na bazę z Inglota:)

    • Z tego co się orientuje też mają słoiczek (?)

      • Patrycja Czubak

        Nie mają tubkę 🙂